czwartek, 1 stycznia 2015

Rozdział V

Miałam dziś spotkać się tylko z Harry'm . No ale jak zawsze było inaczej . Trochę denerwuje mnie ta jego POPULARNOŚĆ . Na całe szczęście obiecał ,iż po koncercie jego kapeli pójdziemy gdzieś SAMI . Była 7:56 PM ,gdy do mojego domu zadzwonił dzwonek do drzwi .
 -Tato ! Otwórz ! -Krzyknęłam z pokoju .
 -Tak jest Maestro ! -Odpowiedział z dołu
Pomyślałam ,że to sąsiadka gdyż Harry miał Przyjść ok. ósmej .
  -Hej Harry ! -Usłyszałam owacje taty
 -Dzień dobry panie Collins -Odpowiedział z grzecznością .
 -Mów Mi Dan
,, O nie on nie może mnie tak zobaczyć ! '' Pomyślałam otwierając coraz szerzej powieki . Nie ma to jak robić wszystko na ostatnią chwilę . Przez ten internet zapomniałam przebrać piżamy *( tak chodzę w piżamach w dzień po domu ) . Uważam ,ze jeśli nikt nigdzie nie idzie może pozwolić sobie na odrobinę wygody . *  Wbiegłam do garderoby zamknęłam drzwi na klucz i przebierałam się z prędkością światła w przygotowane wcześniej ubrania . Wkładając spodnie obaliłam się na ziemie Co spowodowało hałas .
 -Miranda? -zaśmiał się głos Harry'ego, który najwidoczniej wchodził po schodach do mojego pokoju.-Co ty tam robisz ?
 -Nie ! idź na dół zaraz zejdę ! -Krzyknęłam jednocześnie malując rzęsy
-ok ? - zaśmiał się
*********************************************************************************
Byliśmy na miejscu a Harry Z chłopakami rozkładał sprzęt . Nogi zaczęły mnie boleć więc usiadłam na jednym z wzmacniaczy . Podszedł do mnie Niall z gitarą klasyczną .
 -Umiesz grać na gitarze ? -zapytał pokazując mi instrument .
 -Emm . Umiem -wzruszyłam ramionami
 -Świetnie - uśmiechnął się chłopak .- Grasz na co dzień ?
 -Gram , lecz  nie na gitarze -zaśmiałam się przyjaźnie
 -Uuuu . A na jakim instrumencie grasz Mirandi ?
 -Na Wiolonczeli ? -odpowiedziałam ze wstydem
 -Prawdziwa artystka - usiadł kłomnie. -a zagrałabyś coś na gitarze ?
 -No ok - wzięłam instrument z ręki Niall'a
Ułożyłam gitarę na udzie i załapałam za klif ,zastanowiłam się trochę co by tu zagrać . Wydałam jedynie z siebie desperackie ,, Mmm ''
Zaczęłam grać -  Little Things  .      
- Śpiewaj - Uśmiechnął się niall
-
Nie chcesz tego słyszeć - zaśmiałam się i oddałam gitarę
 ********************************************************************
Chłopacy dali naprawdę dobry koncert 
-Miranda? -usłyszałam głos Eleven
-O hej .
 -Wy się pewnie nie znacie ? To Eleanor - Eleven pokazała mi piękna brunetkę okręconych włosach i brązowych oczach 
 -Eleanor Calder - podała mi rękę na co odpowiedziałam tym samym 
 -Miranda Collins . 
 -El to dziewczyna Louisa - machnęła ręką na Lou który stroił gitarę
 -Aha .
Podszedł do nas Harry w dobrym humorze .
 -Ok my z Mirandą się zbieramy
 -Wy ? -zapytała ze zdziwieniem Eleven
 -No idę z Mirandą ?
******************************************************

Wyszliśmy . Szliśmy na spacer naszą ulubiona trasą ( wzdłuż rzeki ) Gdy Harry złapał mnie za rękę czego nigdy wcześniej nie robił .
 -Poznałaś dziś Eleanor , ale nie zdążyłaś poznać jeszcze dziewczyny Zayn'a i dziewczyny Liam'a dogadałybyście się .
 -Może je niedługo poznam - mruknęłam
 -Czemu jesteś smutna ? - Harry spojrzał mi się w oczy podtrzymując moja twarz rękoma i muskając kciukami moje policzki .
 -Czemu ? No bo  b-bo .... - nie umiała zacząć .
 -Co ? chodzi o Eleanor ? Nie polubiłaś jej .
 -Lubie ja jest bardzo fajna . Nie chodzi o nią , z resztą ...
 -Co?
 Odprowadź mnie do domu - wyrwałam się z czułego uścisku chłopaka i ruszyłam w stronę przystanku autobusowego .
 -czekaj ! - krzyknął Harry rozpaczliwie -zrobiłem coś nie tak ?
 -Nie . -mruknęłam pod nosem
 -To odpowiedz mi na pytanie . -powiedział stanowczo lecz łagodnie
 -No dobra  ...

 -Kochasz mnie ? - zatrzymał się a ja szłam do przodu lecz gdy usłyszałam te słowa stanęłam odwróciłam się i podeszłam szybko do chłopaka .
 -Tak , nawet nie wiesz jak bardzo . -odpowiedziałam
 -A byłoby to coś złego i niestosownego jeśli bym cie teraz pocałował Maestro ? -zapytał i rzucił swym słodkim uśmiechem .
 -Nie ? -Uśmiechnęłam się również i złożyłam na wargach Harry'ego czuły pocałunek  .
*********************************************************************************
Harry odprowadził mnie pod drzwi cmokną mnie w polik i ruszył do samochodu . Weszłam cicho by nie wystraszyć taty . Lecz coś było nie tak . światło z kuchni rzuciło powłokę na ciemny korytarz słychać było tatę i ciocię ale jedynie nie zrozumiałe słowa. Podeszłam bliżej by lepiej słyszeć .
 -Obiecaj mi coś - usłyszałam smutny głos taty .
 -Oczywiście - odpowiedziała ciocia
 -Zaopiekujesz się nią -w jego głosie słychać było że dzieje się  coś złego .
 -Nie będę musiała , z tym można wygrać Dan !- odpowiedziała stanowczo ciocia
Nie wiedziałam o co chodzi chciałam zostań niespostrzeżona lecz na ziemie wypadły mi z torby klucze od domu i wydały rozpaczliwy głośny brzdęk .
*********************************************************************************
Hej mam nadzieje ,że rozdział się spodobał :) Jeśli się podobało zostaw komentarz i dodaj się do obserwujących by móc na bieżąco obserwować życie Miarndy i Harry'ego . :) ♥