*********************************************************************************
Była około 7:40 gdy tata wbiegł do mojego pokoju z Szerokim uśmiechem .
-Kochanie ! Dostałem prace - Krzyknął podekscytowany
To było coś z czego warto się cieszyć . Tata od dawna szukał pracy , oddał się w zupełności pisaniu książki ,, Ojciec i Córka '' , wiem ,że tytuł jest głupi , ale starał się , z resztą to miłe ,że pisze o nas książkę , chociaż , by moje wnuki mogły się czegoś dowiedzieć o mnie i tacie .
-Naprawdę ?-Wykrzyknęłam z podziwem
-Otóż to córeńko- potarł rękami
-Czyżby to ta w Newcastle ?-zaśmiałam się
-No właśnie- Tata obniżył nieco ton swojego głosu usiadł obok mnie na kanapie .
-Tu w Sydney ?-Zapytałam z niepokojem .
-Otóż złożyłem CV do firmy prawniczej w Londynie.- Mówiąc to jego głos stawał się coraz cichszy .
-Czemu mi nie powiedziałeś ?!-stanęło mi na moment serce.
-Nie chciałem cię niepokoić.Wyruszamy tam za tydzień - Mówił cały czas stanowczym głosem jakby mi oznajmiał ,że nie będzie nic zmieniał ,że tak będzie i koniec kropka .
*********************************************************************************
Był dzień odlotu. ,,Żegnaj Kochane Sydney'' wyszeptałam. Zacisnęłam wargi a po moim policzku spłynęła ciepła łza .
-Idziesz ?-Krzyknął tata z samochodu
Nie odpowiedziałam , tylko ruszyłam w stronę auta z zaciśniętymi pięściami .
-Oj córciu.-mówiąc to ojczulek mocno mnie przytulił .
Ahh ta magia Miłości taty , zawsze pomaga , od razu poczułam się lepiej.
-A,ale obiecasz mi coś ?-zapytałam trzęsącym się głosem ze smutku .
-Zależy co.
-Że nigdy mnie nie zostawisz i ,że...
-Tak ?
-,że tu jeszcze wrócimy ..
-No ba !-zarechotał - Wrócimy tacy wiesz , bogaci , lepsi kupimy sobie willę i ferrari .-Ciągnął dalej .-wszyscy nam pozazdroszczą , Nawet pani Hall .
-Nie śmiej się ze mnie.-uderzyłam go w rękę ze śmiechem
-Ale ja tak na serio .Nie wierzysz mi ?-spojrzał mi się prosto w oczy po czym już obaj śmialiśmy się z bezsilności .
-No to w drogę -oznajmił
-No to w drogę . -zgodziłam się
***
Minęło kilka godzin . Zadawałam tacie tyle pytań ,aż zamilkł na chwile po czym powiedział ...
-Wiesz co ? To właśnie w Londynie poznałem mamę ...
-Naprawdę? A jak się poznaliście ? -pytałam zaciekawiona .
-Byłem na wycieczce , na którą sam zarobiłem , chciałem w końcu poznać tamto malownicze miejsce, okazało się jednak ,że nie kupiłem biletu powrotnego - zaśmiał się sam z siebie - spałem trzy dni na lotnisku i wtedy ją ujrzałem . Była piękna , najpiękniejsza jaką widziałem . Miała ciemne , lokowane włosy , jasną karnacje , niebieskie oczy a ubrana była w błękitną sukienkę .Podeszła do mnie by spytać ,,czy wszytko ok ?'' ; ,,Mogę jakoś panu pomóc ? '' i pomogła , przygarnęła mnie pomogła mi wrócić do Sydney ale nie wróciłem tam sam , wróciłem tam z twoją mamą .Wzięliśmy ślub .Nigdy nie poznałem jej rodziny , a potem okazało się ,że narodzisz się ty ...
CISZA
-Byłeś szczęśliwy ?
-Jak cholera ,już w pierwszym miesiącu wszystko ci kupiłem .
-To czemu nie mówisz dalej ? Czemu zamilkłeś - Spojrzałam się na niego ze smutkiem .
-Bo chciałem z mamą ,patrzeć jak rośniesz . Dbać o ciebie . Oddać wszystko .. Ale ona oddała ci więcej niż ja mógłbym przez całe życie . Bo ona, bo .. - Ucichną .Cały czas obserwowałam jego twarz ,aż ujrzałam dwie spływające łzy.- Bo ona oddała ci życie córeczko . Zawsze jak tak na ciebie patrze widzę mamę . Wiesz ?
-Wiem ..
-A mówiłem ci ,że masz taki sam uśmiech ? , to samo przenikliwe spojrzenie ....
-Tak , chyba setki razy.- uśmiechnęłam się
-Tatku ?
-Hę ?
-Kocham cię
*********************************************************************************
nexcik proszę już *^*
OdpowiedzUsuńŚwietne *-* Czekam na next ;*
OdpowiedzUsuńZapraszam również do mnie : http://never-give-up-fanfiction-pl.blogspot.com/ :)