poniedziałek, 8 grudnia 2014

Rozdział I

*********************************************************************************
Była około 7:40 gdy tata wbiegł do mojego pokoju z Szerokim uśmiechem .
 -Kochanie ! Dostałem prace - Krzyknął podekscytowany
To było coś z czego warto się cieszyć . Tata od dawna szukał pracy , oddał się w zupełności pisaniu książki ,, Ojciec i Córka '' , wiem ,że tytuł jest głupi , ale starał się , z resztą to miłe ,że pisze o nas książkę , chociaż , by moje wnuki mogły się czegoś dowiedzieć o mnie i tacie .
 -Naprawdę ?-Wykrzyknęłam z podziwem
 -Otóż to córeńko- potarł rękami
 -Czyżby to ta w Newcastle ?-zaśmiałam się
 -No właśnie- Tata obniżył nieco ton swojego głosu usiadł obok mnie na kanapie .
 -Tu w Sydney ?-Zapytałam z niepokojem .
 -Otóż złożyłem CV do firmy prawniczej w Londynie.- Mówiąc to jego głos stawał się coraz cichszy .
 -Czemu mi nie powiedziałeś ?!-stanęło mi na moment serce.
 -Nie chciałem cię niepokoić.Wyruszamy tam za tydzień - Mówił cały czas stanowczym głosem jakby mi oznajmiał ,że nie będzie nic zmieniał ,że tak będzie i koniec kropka .
*********************************************************************************
Był dzień odlotu. ,,Żegnaj Kochane Sydney'' wyszeptałam. Zacisnęłam wargi a po moim policzku spłynęła ciepła łza .
 -Idziesz ?-Krzyknął tata z samochodu
 Nie odpowiedziałam , tylko ruszyłam w stronę auta z zaciśniętymi pięściami .
 -Oj córciu.-mówiąc to ojczulek mocno mnie przytulił .
Ahh ta magia Miłości taty , zawsze pomaga , od razu poczułam się lepiej.
 -A,ale obiecasz mi coś ?-zapytałam trzęsącym się głosem ze smutku .
 -Zależy co.
 -Że nigdy mnie nie zostawisz i ,że...
 -Tak ?
 -,że tu jeszcze wrócimy ..
 -No ba !-zarechotał - Wrócimy tacy wiesz , bogaci , lepsi kupimy sobie willę i ferrari .-Ciągnął dalej .-wszyscy nam pozazdroszczą , Nawet pani Hall .
 -Nie śmiej się ze mnie.-uderzyłam go w rękę ze śmiechem
 -Ale ja tak na serio .Nie wierzysz mi ?-spojrzał mi się prosto w oczy po czym już obaj śmialiśmy się z bezsilności .
 -No to w drogę -oznajmił
 -No to w drogę . -zgodziłam się
                                                                               ***
Minęło kilka godzin . Zadawałam tacie tyle pytań ,aż zamilkł na chwile po czym powiedział ...
 -Wiesz co ? To właśnie w Londynie poznałem mamę ...
 -Naprawdę? A jak się poznaliście ? -pytałam zaciekawiona .
 -Byłem na wycieczce , na którą sam zarobiłem , chciałem w końcu poznać tamto malownicze miejsce, okazało się jednak ,że nie kupiłem biletu powrotnego - zaśmiał się sam z siebie - spałem trzy dni na lotnisku i wtedy ją ujrzałem . Była piękna , najpiękniejsza jaką widziałem . Miała ciemne , lokowane włosy , jasną karnacje , niebieskie oczy a ubrana była w błękitną sukienkę .Podeszła do mnie by spytać ,,czy wszytko ok ?'' ; ,,Mogę jakoś panu pomóc ? '' i pomogła , przygarnęła mnie pomogła mi wrócić do Sydney ale nie wróciłem tam sam , wróciłem tam z twoją mamą .Wzięliśmy ślub .Nigdy nie poznałem jej rodziny , a potem okazało się ,że narodzisz się ty ...
CISZA
 -Byłeś szczęśliwy ?
 -Jak cholera ,już w pierwszym miesiącu wszystko ci kupiłem .
 -To czemu nie mówisz dalej ? Czemu zamilkłeś - Spojrzałam się na niego ze smutkiem .
 -Bo chciałem z mamą ,patrzeć jak rośniesz . Dbać o ciebie . Oddać wszystko .. Ale ona oddała ci więcej niż ja mógłbym przez całe życie . Bo ona, bo .. - Ucichną .Cały czas obserwowałam jego twarz ,aż ujrzałam dwie spływające łzy.- Bo ona oddała ci życie córeczko . Zawsze jak tak na ciebie patrze widzę mamę . Wiesz ?
 -Wiem ..
 -A mówiłem ci ,że masz taki sam uśmiech ? , to samo przenikliwe spojrzenie ....
 -Tak , chyba setki razy.- uśmiechnęłam się
 -Tatku ?
 -Hę ?
 -Kocham cię
*********************************************************************************

2 komentarze:

  1. nexcik proszę już *^*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne *-* Czekam na next ;*
    Zapraszam również do mnie : http://never-give-up-fanfiction-pl.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń